relacje gości



Relacja powarsztatowa – Lublin OSSA 2008 – Michał Leszczyński - Grupa 5

Zaproszenie na warsztaty przez studentów organizujących OSSA w Lublinie przyjąłem jako szczególnie ważne dla mnie wyróżnienie. Wyróżnienie szczególne ponieważ zaproszony zostałem przez studentów działających w OSS-ie wz ich własnej inicjatywy z głodu wiedzy i głodu twórczej pracy warsztatowej.

Na co dzień działam jako architekt współprowadzący pracownię projektową: zdobywam zlecenia poprzez konkursy, przetargi, inne kontakty, prowadzę i nadzoruję projekt realizacyjne. Tym razem miałem się zmierzyć z nowym tematem – prowadzeniem warsztatu. Jechałem na warsztaty pełen obaw czy sobie poradzę.
Czy sprostam roli, którą mi powierzono – publicznie zaufano - przydzielają mi grupę młodych ludzi do szkolenia. Duża odpowiedzialność.
Prowadząc warsztat razem z Natalią Soliwodą (studentką V-go roku PG) , którą poprosiłem o współprowadzenie warsztatu wraz ze mną – mieliśmy poczucie dużej odpowiedzialności, która nas przerasta.

Jak w relacji z młodym początkującym projektantem zaciekawić?
Jak wzbudzić „twórczy niepokój” ?
Jak obudzić, pobudzić do działania?
Jak podsunąć pomysły, rozwiązania nie stając się jednocześnie ich autorem?
Co zrobić aby wyjść poza schemat myślenia estetyczno – funkcjonalnego?
Jak oderwać się od ziemi i poszybować cały czas pozostając w strefie tematu i przestrzeni warsztatów?

W rzeczywistości w trakcie pracy z naszą grupą warsztatową musieliśmy sprostać paru innym kwestiom. Po pierwsze praca w zespole: część osób studiujących na 4 roku nigdy nie pracowała w zespole. Po drugie metoda pracy. Nieliczni studenci biorący udział w warsztatach zdawali się prezentować jaką metodę działania. Brakowało metody, planu działania zarówno w obszarach analizy jak i w sposobie prezentacji. Po trzecie: prezentacja projektu. Odnoszę wrażenie że do dziś na wielu uczelniach w Polsce nie uczy się studentów prezentacji ustnej projektu. Student mający przedstawić swój projekt stojąc przed publicznością zdaje się być zgubiony. Po czwarte dyskusja akademicka. Poprowadzona znakomicie przez Huberta Trammera dyskusja po prezentacji warsztatów, w tym część poświęcona koreferatom wygłaszanym przez tutorów spotkała się wśród studentów z reakcjami typu:
- no tak źle zrobiłem, znowu mi nie wyszło, słaby ten mój projekt, albo
- po co to krytykanctwo? Może już z tym skończmy, porozmawiajmy pozytywnie …
I znowu mam wrażenie, że istota dyskusji jaką jest prezentowanie stanowisk, odniesienie się i wyjaśnianie, obrona swojego stanowiska: wszystko to jest czymś nowym dla studentów, na uczelni czymś niepraktykowanym. A na dyplomie i w praktyce zawodowej nie ma oddania bez prezentacji i obrona.
Przekazanie projektu, jego prezentacja, odniesienie się do uwag i jego obrona – są to części składającymi się na jedną całość - oddanie projektu.

Dla mnie warsztaty to olbrzymia dawka energii. Po powrocie z warsztatów odczuwałem i nadal odczuwam olbrzymią ilość nowej, twórczej energii. Studenci, którzy przyjechali na OSSĘ z całej Polski, wybierając lubelskie twórczo – zabawowe warsztaty – nad wakacje w Hiszpanii lub inne ciekawe propozycje nadawali spotkaniu świetny klimat. Pełni zapału pracujący w sali gimnastycznej na podłodze, na materacach, na wąskich korytarzach promieniowali energią. Wielu z nich oddawało się dalekim poszukiwaniom swoich odczuć, emocji, wyobrażeń, abstrakcji… Zostałem jak to określiła Gosia Kucewicz – zarażony warsztatami. Zarażony pozytywnie. Po powrocie do mojej warszawskiej pracowni zacząłem sobie i innym zadawać znów podstawowe pytania: co jest sensem tego projektu? Dlaczego tak go robię? Do czego zmierzam? Czy na pewno przyjęte rozwiązanie jest kontynuacją głównej myśli – ikony, diagramu idei? To chyba najlepszy efekt warsztatów. Mam nadzieję, że dla osób w naszej grupie warsztat przyniesie efekt podobny: umiejętność zadawania właściwych pytań.



Natalia Soliwoda
Warsztaty OSSY'08 Lublin

Lublin - niesamowite miasto, zaciekawiało na każdym kroku.
Warsztaty, przygoda, mnóstwo wrażeń, totalnie miażdżąca pozytywna energia.
Nowe relacje, nowe doświadczenie - wspólnie z Michałem Leszczyńskim pracowaliśmy w GRUPIE 5 ;).

Wcześniej na warsztaty jeździłam jako studentka. Najważniejsza dla mnie była praca w grupie, słuchanie innych i wyławianie najcenniejszych dla projektu pomysłów, wtrącanie swoich. Nic się nie zmieniło - mimo nowej roli - współprowadzącego zespół, oczekiwałam tego samego i te same wartości były dla mnie najcenniejsze. Tak samo rozwijałam się, zadawałam pytania i szukałam odpowiedzi. Wspólną pracą stworzyliśmy super projekt.

Organizacja była profesjonalna, koordynatorzy wystarali się aby każdy z kilkudziesięciu uczestników był zaczarowany atmosferą warsztatów. Zaaranżowano nam czas wolny, który najsilniej działa na efektywną prace. (zadowolony architekt to dobry architekt).
Zapamiętałam wiele życzliwości, mnóstwo energii, wzajemnego wsparcia z każdej strony - to co przy projektowaniu jest najważniejsze. Mam nadzieję, że każde z nas po tych warsztatach wróciło z wrażeniem podobnym do mojego. To była świetna zabawa i nauka.

Dziękuje.
Natalia Soliwoda


Katarzyna Jackowska - ETH Zurich"
OSSA w Lublinie - subiektywna analiza urbanistyczna


Jaka byla OSSA? Udana! Jako ze po raz pierwszy bylam tutorem, nie moge jej porownac z innymi edycjami, ktore moze byly bardziej czadowe, industrialne i abstrakcyjne. Ale mi w Lublinie podobalo sie bardzo: miasto, sala gimnastyczna, w ktorej odbywaly sie zajecia, bliski zyciu codziennemu studentow, "nudny" temat...Folklor polski at it's best, do tego Franek Kimono z glosnikow, no i blisko 50tka zaangazowanych studentow.

Rowniez “z zycia wziety” byl moj pomysl na poprowadzenie grupy. Skoro tematem byla poprawa stanu campusu Politechniki Lubelskiej, miejsca, z ktorego studenci korzystaja na codzien i rozpoznaja jego problemy, nie szukalismy artystycznych srodkow ekspresji, tylko zajelismy sie realistyczna strategia dla tego terenu. Projektowaniu bez kontekstu, projektowaniu ksztaltnych sciezek z nikad donikad powiedzielismy nie, grupa zaopatrzyla sie w plany miasta i ruszyla na rekonesans, fotografujac, rozmawiajac z uzytkownikami, badajac istniejace budynki...

Studenci przeprowadzili na tyle szczegolowa, na ile sie w pare dni dalo, analize budynkow i terenu Politechniki, i wlasnie ta analiza stala sie metoda projektowania. Powstal szkicowy scenariusz rozwoju campusu. Projektowanie, co brzmi banalnie – a jednak nie wszyscy studenci mieli tego swiadomosc – jest procesem logicznym, ktorego tezy i decyzje mozna obronic. Gdy rozumowanie jest skladne - powstaje projekt poprawny, gdy dojdzie do tego talent, poezja i odrobina szczescia - projekt swietny.

Mysle, ze taki sposob podejscia do sprawy jest szczegolnie wazne dla studentow, ktorzy jeszcze niepewnie stawiaja projektowe kroki, ktorzy w szkole spotkali sie z krytyka "podoba mi sie, nie podoba mi sie, to jest jakies takie". A z moich obserwacji na OSSIe wynika, ze bylo to okolo 85% uczestnikow...

Jesli te 85 procent nie nabierze pewnosci siebie, szacunku dla pracy i logicznego myslenia, tylko liczac na przeblysk geniuszu bedzie sfrustrowana rysowac kolejne rzuty wedlug wlasnego widzimisie i krytykowane wedlug innego widzimisie, to krajobraz budowlany Polski zostanie tak szpetny, jak jest, przez nastepne 20lat. Bylaby szkoda.


sponsorzy:
Buro Happold Gala - dom i wnetrze Lazienki, Sanitec Kolo MPWiK WSC

patroni honorowi:
Prezydent Miasta Lublin, Adam Wasilewski Rektor Politechniki Lubelskiej Dziekan Wydzialu Inzynierii Budowlanej i Sanitarnej Politechniki Lubelskiej Katedra Architektury, Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Fundacja Tworcow Architektury Teatr NN Stowarzyszenie Architektow Polskich LUBELSKA OKRĘGOWA IZBA ARCHITEKTÓW

patroni medialni:
Architektura i BiznesArchivoltaArchitektura-MuratorRonet.plSztuka-Architektury.plW-A.plarchitekci.pl
architektura.info constructalia.com BRYLA Kurier Lubleski Gazeta Wyborcza Lublin Radio Lublin
PHP: Bartosz Święch | Wszelkie prawa zastrzeżone 2008 | www: Krzysztof Jaraszkiewicz